*oczami Harry'ego*
Nie mogłem uwierzyć w to co usłyszałem, nie chciałem, żeby odchodziła. Spojrzałem przez szybę i łzy popłynęły z moich oczu. Wiedziałem, że straciłem jedyną osobę w moim życiu, którą tak naprawdę kochałem. Popatrzałem na nią jeszcze raz i przypomniały mi się te wszystkie piękne chwile spędzone z nią, chciałbym, żeby jeszcze raz na mnie popatrzyła tymi swoimi pięknymi, piwnymi oczami, uśmiechnęła się do mnie i żeby została ze mną... Nagle usłyszałem pikanie maszyny, jej oczy otworzyły się, z trudem złapała oddech, nie mogłem uwierzyć, ona jednak żyła! Lekarz natychmiast wbiegł do sali, a ja czekałem przed drzwiami, wiedziałem, ze teraz będzie już tylko lepiej. Jak lekarz wyszedł od Dominiki od razu do niego poszedłem, i zapytałem co z nią.
-sami jeszcze nie wiemy, czuje się dobrze ale to dziwne, że tak nagle ożyła i przez to może mieć jeszcze dłuższe zaniki pamięci niż przewidywałem. Narazie musimy ją zbadać- odpowiedział i poszedł do pokoju lekarskiego. "Dłuższe zaniki pamięci", te słowa ciągle krążyły mi po głowie, co jeśli ona zapomni również o mnie?!. Nie, nie mogę się poddać będę walczyć, o nią.... Wszedłem do sali , w której leżała Dominika.
*Oczami Dominiki*
Powieki ciążyły mi . Coraz trudniej było mi patrzeć . Nagle zobaczyłam jakiegoś nieznajomego chłopaka .
-Witaj - powiedział i pocałował mnie w policzek . Zdziwiłam się tym , bo nigdy wcześniej nie pamiętałam żebym go znała . -Kim jesteś?-spytałam. Zauważyłam, że zrobiło mu się smutno
-powiedziałam coś nie tak?-
-nie tylko..., naprawdę mnie nie pamiętasz?!
-nie, ja nie przypominam sobie-powiedziałam, a zrobił jeszcze smutniejszą minę i zapytał
-a co pamiętasz?
-hmm wsiadłam do auta z moją najlepszą przyjaciółką, później do nas dosiadły się inne dziewczyny i razem leciałyśmy do Anglii tylko nie pamiętam dlaczego. Gdy to powiedziałam po jego policzku spłynęła łza, otarł ją i wyszedł z sali. Nie pamiętałam go ale czułam, ze coś mnie z nim wiąże i że chce, żeby jeszcze przyszedł bo poczułam, że nie jest mi obojętny.
*oczami Harry'ego*
To było okropne, ona o mnie zapomniała!!!! Obwiniałem samego siebie, że nie zapobiegłem temu wypadkowi. Nagle zadzwonił telefon to był Lou, powiedziałem mu, że to nie jest rozmowa na telefon i żeby przyjechali i się rozłączyłem. Zauważyłem na korytarzu lekarza Dominiki, podszedłem do niego i spytałem:
-jak długo mogą trwać te zaniki?
-nie wiem może kilka dni, może tygodni a może już nigdy sobie nie przypomni, dużo przeszła i jeszcze nic nie wiadomo- powiedział i poszedł, a ja usiadłem na krześle przed salą i czekałem na chłopaków z głową schowana w rękach. Miałem nadzieję, że Dominika niedługo sobie o mnie przypomni i, że to tylko przejściowe.
*oczami Lou*
Nienawidzę szpitali, ale Harry przez telefon miał taki smutny i zdenerwowany głos, że musiałem przyjść. Zobaczyłem jak siedzi na krześle i płacze, od razu do niego podszedłem.
-już jestem, Zayn został z Ania w domu, ona jest roztrzęsiona, bo obwinia siebie za to co się stało,
-i ma racje gdyby jej nie zdenerwowała to byśmy tu teraz nie siedzieli!- wykrzyczał
-Co ty mówisz to nie jej wina ona po prostu nie chciała jej zniszczyć urodzin więc powiedziała Dominice o tym chłopaku później, skąd mogła wiedzieć, że Dominika się tak wkurzy.
- może masz racje ale to nie zmnienia faktu, że Dominika o nas nie pamięta
-jak to?
-po prostu, ma zanik pamięci i pamięta wszystko do momentu lotu do Anglii, ale nawet nie wie po co tam leciała!
-jak długo to potrwa?
-nie wiadomo, ale ona może już nigdy sobie nie przypomnieć- powiedział i sam załamał się jeszcze bardziej, Wtedy podszedł do nas lekarz i powiedział, że musimy sprowadzić tu jej koleżankę bo tylko ją pamięta, Dominika powinna wrócić do domu i przypominać sobie wszystko stopniowo. Zadzwoniłem po Anie i przyjechała z Zayn'em pięć minut później. Gdy ją zobaczyłem była w opłakanym stanie, według mnie nie powinna teraz widzieć się z Dominiką ale i tak do niej poszła.
*oczami Ani*
Ta cała sytuacja mnie przerasta, ale wiem, że powinnam być silna i zrobić co w mojej mocy, żeby Domi poczuła się lepiej. Gdy wcześniej rozmawiałam z jej rodzicami powiedzieli, że nie mogą teraz przyjechać ale wysłali jej na konto pieniądze i jak tylko Dominika odzyska siły mamy wracać do Polski. To nie będzie łatwe ani dla mnie ani dla chłopaków, szczególnie Harr'ego ale tak będzie najlepiej dla Dominiki. Weszłam do sali i zobaczyłam uśmiech na twarzy Dominiki i od razu poczułam się lepiej.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej :* Teraz starałam się poprawić wszystkie błędy ale nie obiecuję, że to mi się udało. No to kolejny rozdział za nami, mam dla was konkurs polega on na napisaniu opowiadania w którym Kinga i Arek staja się parą. Najlepsze opowiadanie włączę do mojego bloga, prace wysyłajcie na moją pocztę dmrozek5@wp.pl. Czekam do 12 maja. powodzenia! :)
Super rozdział! Czekam na następny i zapraszam do mnie http://onedirection296505.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń