MyDreamOfOneDirection

Chciała bym zadedykować ten blog Ewie , która jako jedyna rozumie moje szaleństwo do 1D i do Harry`ego Styles . Chcę go także zadedykować wszystkim Directionerką i obserwującym moja stronę . Dziękuję za każde wyświetlenie tego bloga .
KOCHAM WAS ;**!!!

niedziela, 25 marca 2012

Rozdział 2


TYDZIEŃ PÓŹNIEJ ! 

To już jutro !!! Jutro spotkamy chłopaków z One Direction . Nie możemy niczego zapomnieć , a na pewno tych sukienek od nich - mówiłam do Ani , - to takie dziwne . Czuje się jakbym dopiero wczoraj dowiedziała się o wygranej , a to już tydzień minął - powiedziała podekscytowana Anka . - Ciekawią mnie te dziewczyny co też wygrały -powiedziałam - jestem ciekawa jakie one są , ciekawe czy też dostały sukienki ?- nom też mnie to ciekawi - zgodziła się ze mną. Po chwili nastała cisza i zamyślone siadłyśmy na kanapie. Postanowiłam przerwać tą niezręczną cisze i włączyłam na full płytę one direction . Wnet zaczęłyśmy śpiewać , śmiać się i tańczyć . Wszystko na raz . Zupełnie zapomniałyśmy o całym świecie , a co najgorsze o pakowaniu . Po około 2 godzinach wróciłyśmy spowrotem na Ziemię. - Co by tu jeszcze wziąć ?- spytałam - nie wiem zróbmy listy żeby niczego nie zapomnieć . - Nom wiesz co , jak my tak długo pakujemy się w tą stronę to ile my będziemy się pakować w drogę powrotną ?! - powiedziałam - hahahhah - zaczęłyśmy się śmiać . Robienie listy zajęło nam prawie godzinę. Nie wiem jakim cudem upchałyśmy wszystkie rzeczy do walizek . Po raz kolejny cieszyłyśmy się , że mieszkamy koło siebie i mamy połączone balkony , bo spokojnie mogłyśmy pakować się obie naraz , a nie osobno. Frajdę przy pakowaniu przerwał nam  dźwięk mojego telefonu. – Ej ścisz tą muzykę , bo dzwonią z radia – poprosiłam Ankę i odebrałam telefon , - halo?- powiedziałam – dzieńdoberek chcemy tylko po informować , że jutro limuzyna podjedzie pod twój dom o godzinie 6 rano , po drodze zabierzemy jeszcze , Anie ,  Ewe , Paulinę i Karolinę. Czy może znasz Anie , która też jedzie ? - tak , znam ją. Ona będzie czekać razem ze mną –odpowiedziałam ,- to dobrze , limuzyna zawiezie was na lotnisko , na miejscu wszystko dostaniecie –mówił mężczyzna- życzę miłej zabawy- zakończył i rozłączył się .
- Co mówili ? - spytała Anka – mamy czekać na limuzynę o 6 rano przed moim domem , po drodze zabierzemy pozostałe dziewczyny, a potem to tylko już do Londynu samolotem polecimy – przekazałam jej – lepiej kończmy się pakować –powiedziała Ania. . Około godziny 18 skończyłyśmy. – Zarąbiście , pakowanie zajęło nam 5 godzin – powiedziałam – chyba pobiłyśmy jakiś rekord hahah – okej jutro tylko spakujemy resztę kosmetyków- podsumowałyśmy. – Choćmy coś zjeść – za proponowałam .– Spoko , a może zamówimy pizze ? – ok. ale ty gadasz , bo wiesz co było ostatnim razem – spojrzała na mnie ze śmiechem w oczach i nagle wybuchła – hahahhahah  no ty zaniemówiłaś i zaczęłaś się jąkać i mówić coś o jakimś twierdzeniu Pitagorasa . Co to wogule miało być ? Wszyscy wiemy , że dobrze się uczysz ale swoją inteligęcje na takie tematy zostawiaj do szkoły hahahahah !!! – nie mogła się uspokoić. – Dobra , dobra daruj sobie masz dzwoń – podałam jej telefon . Po godzinie nasze brzuchy były pełne  . Byłyśmy tak wszystkim zmęczone  , że chwile potem postanowiłyśmy wykąpać się i iść spać . Ania spała dzisiaj u mnie , więc nie musiałyśmy się żegnać . Szybko zrobiłyśmy koło siebie i położyłyśmy się spać . Nie wiem czemu , ale pomimo zmęczenia , długo nie mogłam zasnąć . Usnęłam chyba dopiero po godzinie . Po głowie krążyło mi tylko jedno pytanie . Rozmyślałam nad tym co będzie dalej . czy wogule ich poznamy osobiście , bo przecież udaje się to bardzo małej liczbie osób . Mam tylko nadzieje , że wszystko będzie dobrze .



----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam was , że dodaje takie krótkie rozdziały ale nie miałam czasu pisać dłuższych . Będę się starać dodawać rozdziały szybciej . Przepraszam jeszcze za błędy których jest tu pewnie mnóstwo ;p .

3 komentarze: