*Oczami Hazzy*
Patrzyłem jak wychodzą . Stałem i gapiłem się na drzwi , przez które przed chwilą wychodziły . Możliwe , że już jej nie zobaczę . Nawet nie pożegnałem się z nią .Poczułem dotyk czyjejś ręki na moim ramieniu . To był Liam. Jego oczy były całe czerwone od płaczu .
- ,, Do zobaczenia `` - pomyślałem i zacząłem pocieszać Liam`a .
Po dłuższej chwili poszliśmy w stronę samochodu . Spojżałem jeszcze raz w kierunku , w którym udała się ona . Dziewczyna ,z którą byłem tak naprawdę po raz pierwszy szczęśliwy . Łzy popłynęły mi po polikach . Wsiedliśmy do auta pogrążeni w ciszy .
- Przypomni sobie - usłyszałem gdy do auta wsiadła reszta chłopaków .
Postanowiliśmy włączyć radio .
- ,, A teraz parę hitów dla zakochanych par ``- powiedział prowadzący audycję chłopak . Jeszcze tego brakowało . Zakochanych par ta akurat teraz . Nie ma czegoś innego .
-Lou możesz zmienić stacje - poprosiłem . On wiedział co mi jest i posłusznie zmienił na jakąś inną .
Zaczęła lecieć piosenka , którą śpiewałem na przesłuchaniu w XFactorze . Oparłem się o oparcie fotela i zasnąłem .
*Oczami Louis`a *
Całą drogę pokonaliśmy w ciszy . Jedynie radio przerywało ten smutek . Wszyscy w około wyglądali na takich szczęśliwych . Zazdrościłem im . Mam nadzieje , że nie rozstaniemy się z dziewczynami . Nie wytrzymalibyśmy bez nich . A co z Anką ?! Przecież ona i Zayn spodziewają się dziecka ?! Muszę z nim porozmawiać . Spojżałem w jego stronę . Wszyscy spali .
-,, porozmawiam z nim później `` - pomyślałem .
30 minut później
- Chłopaki jesteśmy już w domu - powiedziałem budząc ich .
Mozolnie weszliśmy do domu . Nigdzie nam się nie spieszyło . Niall ,ja i Liam poszliśmy do salonu i czekaliśmy na Paulinę , Ewę i Karolinę , które pojechały na lotnisko dać Ance i Domi rzeczy . Harry z Zayn`em poszli do siebie . ... Czekanie ciągło się w nie skończoność , aż zasnęliśmy na kanapie .
A TERAZ PRZENIESIEMY SIĘ ODROBINĘ W CZASIE ;P
*Oczami Liam`a*
Miesiąc . Tyle właśnie minęło od ich wyjazdu . Wciąż o nich pamiętamy . Wciąż mamy nadzieję , że Dominika i Ania wrócą . Pozostała nam jedynie wiara . Nic innego . Zayn już niedługo zobaczy się z Anią . Nadal są razem . On chce się jej oświadczyć . śmieszą mnie jego próby przed lusterkiem . ... Tęsknie za moją małą siostrzyczką jak cholera . Harry też nie znosi tego rozstania o wiele lepiej . ... Poszłem do kuchni wziąłem jakiś jogurt i poszłem do salonu . Siadłem na kanapie i włączyłęm TV . Leciał jakiś głupi program , ale nie przełączyłem go . Pogrążyłem się w myślach . Moje dumanie przerwał głos Hazzy .
- Wychodzę - powiedział i trzasnął drzwiami .
Pobiegłem za nim . Od wyjazdu Dominiki miał myśli samobójcze . Wolałem wiedzieć gdzie jest , tak na wszelki wypadek .
- Harry ! Zaczekaj !- krzyknąłem.
Loczek odwrócił się w moją stronę . Wiedział o co chcę go zapytać . Zadawałem to pytanie za każdym razem jak gdzieś jechał .
- Nie wiem - od powiedział gdy tylko otworzyłem usta .
- Harry będzie dobrze - powiedziałem ,a on spojrzał się na mnie i rzucił tylko - Nic nie jest dobrze , ona już nie wróci - . Zobaczyłem tylko jak wyjeżdża autem z podjazdu . Zrezygnowany poszłem w stronę drzwi . Odwróciłem się na moment i spojrzałem w stronę bramy . Auto Hazzy stało w poprzek ulicy . On siedział za kierownicą i próbował odpalić auto . Nagle zza zakrętu wyjechał tir . Wiedziałem , że loczek nie będzie nawet próbował stamtąd uciekać . Chwilę później zobaczyłem jak tirowiec uderza prosto w siedzącego Hazzę . Zacząłem wołać pomocy i zadzwoniłem po karetkę . Jak na zawołanie zjawili się też fotoreporterzy . To było okropne . ... Karetka zabrała Hazzę .
*Oczami Dominiki *
Minął już ponad miesiąc od mojego pobytu w londyńskim szpitalu . Ania opowiedziała mi wszystko co się działo , a przy najmniej powiedziała tyle ile mogła . Podsłuchałam rozmowę mamy i taty ,i wiem mniej więcej co tak naprawdę się wydarzyło . Usłyszałam o kłótni z Anią i o wypadku oraz zaniku pamięci . Wciąż nie mogę zapomnieć o tym chłopaku ze szpitala . Był porażająco podobny do Hazzy z 1D , ale to niemożliwe . Ja go przecież nawet nie znam . .. Zeszłam na dół . Na stole leżałam moja ulubiona gazeta . Jedyne źródło prawidłowej wiedzy z Anglii . Wzięłam czasopismo do ręki . Wielki nagłówek był na czerwono .
-Harry Styles miał wypadek. Jest w ciężkim stanie - . Przeczytałam na głos . Chwyciłam telefon i zadzwoniłam do Ani . - Przyjdź do mnie szybko. - wydukałam i rozłączyłam się
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
hej ;** witam was po małej przerwie . Mam nadzieje , że wam się spodoba . Nie wiem kiedy będzie nowy rozdział , ale postaram się jeszcze w tym tygodniu . Tak na marginesie - wielkimi krokami zbliża się zakończenie . Do niego pozostały jeszcze z 2 góra 3 rozdziały . Mam nadzieję , że podoba wam się to opowiadanie . Zastanawiam się czy jak zakończę oby dwa blogi http://mydreamofonedirection.blogspot.com/ i http://lightinthedarkness100.blogspot.com/ (do tego 2 - który niewiadomo czy nie usunę, bo tamto to była taka chwilowa wena , sorry ) nie otworzyć następnego z imaginami , bo ja nie będę umiała się z tym rozstać . Wiem pisze jakbym była dzieckiem , które nie umie się rozstać z zabawką ale hehehehhe ;p .Nie zrozumcie mnie źle , bo mam parę pomysłów i nie wiem czy to bd dobry pomysł . A wy ja sądzicie ? Dobra do zobaczenia niedługo. Kocham was ;***
Ps: jeżeli coś wam się nie podoba lub chcecie coś zmienić , a nie chcecie pisać tego w komentarzach to możecie pisać na moją pocztę - dmrozek5@wp.pl - lub Twittera - @dominika974 (followne każdego ;p) -
;D
OdpowiedzUsuńFajny rozdział ;p
Nie mogę doczekać się następnego ;p
Zapraszam do siebie
http://kaiss-and-he.blogspot.com/