Wpadłam do szpitala jak jakaś opętana . Mijałam prze różne drzwi . W końcu przed jednymi zauważyłam Niall`a . Podbiegłam do niego
- gdzie jest Harry ?- spytałam ze łzami w oczach
- ale co ty tu robisz? przecież straciłaś pamięć . jak ... ?- nie zdążył dokończyć
- przypomniałam sobie wszystko jak tylko zobaczyłam wiadomość o wypadku Hazzy i przyleciałam tutaj jak najszybciej . Więc gdzie on jest ?
- sala 134 - powiedział tylko , a ja pobiegłam we wskazanym kierunku
Otworzyłam drzwi . Pomieszczenie było duże , ale znajdowało się w nim tylko łóżko , jakaś szafeczka , krzesło i maszyna z mnóstwem kolorowych kabelków . W łóżku był Hazza . Pościel, w której leżał zlewała się z równie białą twarzą mojego chłopaka . ... Podeszłam do łóżka i siadłam na krześle . Chwyciłam zimną rękę Hazzy i położyłam głowę tuż koło niej .
- Kocham cię i już zawsze będę -powiedziałam półgłosem
- ja ciebie też - usłyszałam cichy , zachrypnięty głos Stylesa .
Podniosłam głowę i napotkałam na te piękne , zielone oczy , które po trochu odzyskiwały dawny blask . Na jego twarzy pojawiły się rumieńce , a skóra odzyskiwała dawny kolor . Uśmiech znów zagościł na jego twarzy . ... Rozmawialiśmy tylko chwilę , bo przerwał nam lekarz , który przyszedł do swojego pacjenta .
- i co z nim będzie ?- spytałam
- stan Harry`ego jest ustabilizowany . Chłopak powinien wyjść ze szpitala jeszcze w tym tygodniu . przewidujemy ,że do piątku już będzie mógł wracać do domu .- powiedział .
Wpisał jeszcze coś w karcie i wyszedł . ... Te parę dni minęło tak szybko i wydawało by się , że od mojego powrotu do Londynu minął zaledwie dzień . To już dzisiaj . Harry wreszcie wychodzi ze szpitala . Zabraliśmy jego rzeczy i poszliśmy na parking gdzie czekał Lou . ... Jechaliśmy może z 30 minut . Przez całą drogę śmialiśmy się i żartowaliśmy .
- A wiecie , że Ania za parę miesięcy urodzi córeczkę . Zayn mówi na nią mała Malikowa , ale podobno będzie miała na imię Deni . - powiedział Tommo jak tylko wysiedliśmy z auta .
W domu
Weszliśmy szybkim krokiem . Byliśmy już w środku gdy nagle Liam , Zayn , Niall , Paulina , Ania , Ewa i Karolina wyskoczyli na nas ( w dosłownym znaczeniu słowa wyskoczyć ) . Zaczęliśmy opowiadać naszym przyjaciołom o tym , co się działo przez ostatnie tygodnie . W trakcie odpowiadania na ich pytania Harry wstał i wyszedł z salonu , po chwili jednak wrócił . Klęknął przede mną i wyjął pudełko z kieszeni , po czym otworzył je .
- Co ty ro..-nie zdążyłam dokończyć
- chcę być z tobą na zawsze . Nie zniosę kolejnego rozstania . Chcę być częścią twojego życia . Chcę być ciągle przy tobie . Kocham cię . Wyjdziesz za mnie ?- spytał
- tak - krzykłam i rzuciłam się w jego ramiona .
- to kiedy ślub - spytał Lou
- Jak najszybciej - powiedział Harry , a ja przytaknęłam z uśmiechem na twarzy .
PARĘ MIESIĘCY PÓŹNIEJ
*Oczami Zayn`a *
Siedziałem przy Ani w szpitalu.
-kochanie - powiedziała - już czas . Mała Malikowa chce wyjść już na świat .
Szybko pobiegłem po pielęgniarkę . Chciałem zostać przy niej lecz poprosili mnie o wyjście .
Czekałem ok 2 godziny na korytarzu
- Może pan już wejść . Ma pan wielkie szczęście .
- Tak wiem - powiedziałem do pielęgniarki i poszłem do Ani .
...
- Kochanie jak się czujesz ?- spytałem
- Dobrze , spójrz - powiedziała i pokazała maleństwo
- Witaj na świecie Deni .
Jej małe stupki wierzgały . Maciupcimi paluszkami chwyciła mój palec . Łzy popłynęły mi z oczu . Ta pielęgniarka miała racje . Mam wielkie szczęście .
-Miałem czekać z tym do jutra , ale nie wytrzymam - zacząłem - Aniu , ja bardzo cię kocham i czy zrobisz mi tą przyjemność i zostaniesz panią Malik - powiedziałem i wyjąłem z kieszeni pudełko z pierścionkiem .
- Tak - powiedziała i pocałowała .
* tydzień później *
* oczami Louis`a *
Wszyscy jesteśmy już w komplecie . Zayn oświadczył się Ani , Harry Dominice , a Liam chce oświadczyć się Ewie . Cieszę się , że przy najmniej oni są szczęśliwi . Niall coraz częściej kłóci się z Pauliną . ... Nie dogaduję się z Karoliną . To chyba będzie koniec . Ona coraz częściej wychodzi sama z domu i wraca po dwóch dniach . Mam złe przeczucia , ale nie chce jej o nic oskarżać . ...
- Kochanie idę na zakupy z Dominiką . - powiedziała Karolina i wyszła
Postanowiłem obejrzeć jakiś film . Nagle ktoś wszedł do domu . Moim oczom ukazała się Dominika z Harry`m .
- A ty nie miałaś być z Karoliną na zakupach ?- spytałem z nadzieją
- nie . ja byłam z Harry`m u jego mamy - od powiedziała - Louis co się stało ?
- nie nic . - od powiedziałem
- widzę , że coś jest nie tak . Możemy porozmawiać na chwilę w kuchni w cztery oczy . - powiedziała .
Gdy Hazza był już na górze a my byliśmy sami , siedliśmy przy stole w kuchni . Poczułem , że muszę powiedzieć jej co się teraz dzieje . W końcu ona może mi pomóc . Sama przeszłą coś podobnego .
- no więc - zacząłem , ale momentalnie się rozpłakałem .
Wspominanie o tym bardzo mnie bolało . Dominika pocieszała mnie . Gdy w końcu się uspokoiłem zacząłem mówić .
- Karolina mnie chyba zdradza .- powiedziałem i spojrzałem na Dominikę . Spuściła głowę w dół , zupełnie jakby o czymś wiedziała .
- Dominika , o co chodzi ?- spytałem podejrzliwie .
- Louis , jedyne co ci mogę powiedzieć to to żebyś skończył ten związek jak najszybciej . Karolina to nie dziewczyna dla ciebie . - od powiedziała
- ale czemu ? dlaczego ? - dopytywałem się
- Nie odpuścisz co nie ?
- nie , raczej nie - od powiedziałem
- ehhhhh , Karolina idzie na dwa fronty . Z tobą i z
- i z kim ?
- z Arkiem , moim byłym . Przepraszam , że ci tego wcześniej nie powiedziałam , ale widziałam jaki jesteś szczęśliwy . Miałam nadzieję , że Karolina się opamięta i odejdzie od niego , lecz niestety .Według mnie ona leci tylko na twoją kasę .
To co mówiła Dominika bolało . Nie miałem ochoty więcej widzieć Karoliny . Postanowiłem , że gdy ona tylko wróci , to powiem jej co o niej myślę . Podziękowałem jeszcze Dominice i poszłem do pokoju . Położyłem się na łóżku i czekałem na nią , aż w końcu zasnąłem . Obudził mnie trzask drzwi mojego pokoju . To była Karolina .
- Po co tu wróciłaś ? - spytałem całkiem rozzłoszczony
- co proszę ? - spytała
- wiem o twojej zdradzie . spadaj do swojego Arka i jego naciągaj - wykrzyczałem po czym podałem jej walizkę .
10 minut później już jej nie było .Z jednej strony byłem roztrzęsiony tym rozstaniem , ale z drugiej czułem , że tak będzie lepiej . .... Leżałem na łóżku kiedy usłyszałem jakiś krzyk dochodzący z dołu .Zbiegłem jak najszybciej mogłem . W drzwiach stała Ania , Zayn i ich córeczka ( to ona krzyczała , a raczej śmiała się ), a za nimi stała jeszcze jakaś dziewczyna .
- Cześć jest Harry i Dominika ?- spytał Zayn
-tak u siebie chyba - od powiedziałem
- to dobrze . my tylko na chwilkę , ale czy możesz popilnować Deni . Musimy z nimi coś obgadać ?
- spoko . A kim ty jesteś ? - spytałem nieznajomej
- jestem Eleanor - od powiedziała z uśmiechem
- ona pomaga mi i Dominice przy sukniach ślubnych , a właśnie zaraz jedziemy zobaczyć suknie dlatego przyszliśmy . Poczekacie chwile ja idę po Dominikę - powiedziała Anka i poszła z Zayn`em , i Deni do pokoju Hazzy .
- Zatem zapraszam w nasze skromne progi - powiedziałem i pokazałem ręką by weszła do środka .
- skromne ?- powiedziała gdy tylko weszła do salonu .
Dziwne , gdy na nią patrze dziwnie się czuje . Kiedyś tak samo miałem przy Karolinie , ale tym razem to uczucie było silniejsze . Zastanawiałem się czy można się zakochać , gdy 15 minut temu straciło się kogoś właśnie takiego .
- nad czym tak myślisz ? -spytała
- skąd jesteś . Nigdy cię tutaj wcześniej nie widziałem .
- mieszkam po sąsiedzku z Anią i Zaynem . Od czasu do czasu opiekuję się Deni . W końcu oni teraz mają ślub więc te przygotowania zabierają im dużo czasu .
Rozmawialiśmy tak przez chyba pół godziny dopóki nie przerwała nam Dominika .
-Eleanor możemy , o sorry chyba wam przerwałam - powiedziała
- nie co ty - powiedziała - to do zobaczenia , tak ?
- oczywiście -od powiedziałem .
gdy wychodziła spojrzałem na nią a potem na Dominikę
- ona ci się podoba - szepnęła i wyszła razem z Anią .
- No chłopaki to co robimy ? - spytał Hazza
- hmmmmm spytajmy naszej małej - powiedziałem
W odpowiedzi usłyszeliśmy śmiech .
*Oczami Dominiki *
Znalazłyśmy przepiękne suknie. Eleanor jest świetna .
- to co tam kręcisz z naszym Carrotmenem ? -spytałam Eleanor
- nie , ja , a co podobam mu się ? - spytała z wyraźną nadzieją w głosie .
- no i to nawet nie wiesz jak - powiedziała Ania .
Nagle zadzwonił telefon Ani .
- Halo ? -powiedziała - ale jak to ? czemu ? przykro mi , ale nie układało wam się ostatnio ? Co ? A on o tym wie ? To czemu mu do cholery tego nie powiedziałaś ? Musisz mu to powiedzieć ! Może jeszcze do siebie wrócicie . On cię na pewno nie zostawi w takim stanie . Masz z nim pogadać . Słyszysz ? Ohhh zaraz będziemy w domu . -powiedziała i rozłączyła się
- po prostu świetnie . - powiedziała
- co się stało ?- spytałyśmy razem z Elea
- Niall i Paulina zerwali , a ona jest w ciąży . Najlepsze jest to , że Horan o niczym nie wie , bo mu nie powiedziała .
- Nie spodziewałam się czegoś takiego po Niall`u - powiedział Ania - chodźmy z nim porozmawiać . Może on nie wiedział co robi .
... Otworzyłam drzwi i weszłyśmy do salonu . Widok , który tam zastałyśmy był taki słodki , że aż niemożliwy . Zayn i Dani leżeli na kanapie i słodko chrapali , tak samo jak śpiący na dywanie w dziwnych pozach Louis i Harry . Postanowiłyśmy ich nie budzić ,więc odłożyłyśmy torby i poszłyśmy prosto do pokoju Niall`a .
- Niall czyś ty do reszty zgłupiał ?!- powiedziałyśmy półgłosem , który nie odniósł większego efektu .
- Niall , mogę przynajmniej wiedzieć dlaczego ?- spytałam .
Blondyn pokazał ręką , żeby dziewczyny wyszły . Zrobiły to , ale z niechęcią .
- Dlaczego ?- spytałam siadając obok niego na łóżku
- Nie wiem . Kocham ją , ale mam wrażenie ,że ona mnie nie - powiedział ze łzami w oczach .
- wcale , że nie ! Ona kocha cię równie mocno jak ty ją ! - powiedziałam
- Naprawdę tak sądzisz?
- Ja nie sądzę , ja to wiem . I to prosto od niej .
- ale teraz jest już pewnie za późno , żeby ją odzyskać - powiedział ściszonym głosem
- Ona czeka na ciebie . Jeżeli zdecydujesz jednak , że nie chcesz być z nią to i tak jej nie zostawiaj ?
- czemu ?
- Boooooooooo - przeciągałam
- Dominika mów
- Ona jest w ciąży . Tak Paulina nosi wasze dziecko . - po tych słowach Nialler wybiegł z pokoju i po chwili wrócił .
- a gdzie ona właściwie jest ?
- w parku - od powiedziałam powstrzymując się od śmiechu .
Niall krzyknął szybko jeszcze dzięki i pobiegł w stronę parku .
... Zeszłam na dół . Zastałam tam tylko Harry`ego .
- A gdzie reszta śpiochów i dziewczyny ?
- Zayn , Ania i Deni pojechali do domu , a Louis i Eleanor wyszli gdzieś ., a no i Liam dzwonił przed chwilą ,że wrócą z Ewą za 2 dni , bo pojechali gdzieś , nie zrozumiałem gdzie .
- Aha, to co my będziemy teraz robić ?- spytałam siadając koło mojego chłopaka , a właściwie nażyczonego .
- obejrzymy jakiś film ?
- Tytanic ? - powiedzieliśmy razem .
Poszłam do kuchni po popcorn , a Hazza włączył film . ... Oglądaliśmy wtuleni w siebie aż zasneliśmy .
KONIEC
OD AUTORKI
Na wycieczce Liam oświadczył się Ewie . Dwa miesiące później odbyły się śluby Harry`ego i Dominiki , Ani i Zayn`a . Dominika oczekuje teraz córeczki , którą Hazza chce nazwać Darcy . Niall i Paulina wrócili do siebie . Chłopak jest bardzo przejęty tym , że zostanie ojcem . Prawdo podobnie będą mieli chłopca . Louis i Eleanor spotykają się dalej . Między nimi coś iskrzy ;D .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej ;*** Wiem , że to zakończenie jest trochę takie dziwne . Tak na prawdę jego pisanie sprawiło mi największą trudność . Ale w końcu jest ;/ . Zrobiłam ostatnio ankietę i wpisałam tam propozycje części 2 , ale doszłam do wniosku , że nie będę jej miała nawet kiedy to pisać , bo zaczyna się klasa 3 gimnazjum i egzaminy itd. Od czasu do czasu mogą się pojawić tutaj imaginy . No więc ŻEGNAJCIE ;***** ;/

ja też będę tęsknić ;)
OdpowiedzUsuńI ja też:( Koniecznie pisz imaginy!
OdpowiedzUsuń